Articles

Chicago Elevator Drops 84 Floors After Rope Breaks: „I Believed we Were Going to Die”

pasażerowie w niesprawnej windzie zostali wstrząśnięci po zanurzeniu ponad 80 pięter w 100-piętrowym budynku Chicago, ostatecznie zawieszeni w pobliżu 11.piętra i wymagający skomplikowanej akcji ratunkowej przez straż pożarną.

incydent miał miejsce we wczesnych godzinach piątku w czwartym pod względem wysokości budynku Chicago, 875 North Michigan Avenue, wcześniej znanym jako John Hancock Center. Sześć osób skorzystało z windy, w tym ciężarna kobieta, spodziewając się zejść z restauracji na 95.piętrze na ulicę, tuż po północy.

wtedy pękł przynajmniej jeden z głównych kabli—i rozpoczęła się ich koszmarna męka, która trwała kilka godzin. Nikt nie wymagał opieki medycznej.

„na początku wierzyłem, że umrzemy”, powiedział Jaime Montemayor, 50-letni pasażer, który przyjeżdżał z Meksyku ze swoją żoną, Mana Castillo, CBS 2 Chicago. „Schodziliśmy w dół, a potem poczułem, że spadamy w dół, a potem usłyszałem hałas-clack clack clack clack clack clack.”

” To była bardzo długa podróż, dopóki się nie zatrzymaliśmy ” – dodała Castillo, 49 lat, opisując brud i kurz spadający przez sufit windy.

pasażerowie zaczęli „wariować”, według studenta prawa, który był w windzie i chciał pozostać anonimowy. Gdy zaczęli się przedstawiać, rozlegał się krąg modlitewny, krzyki i łzy.

Kiedy w końcu przybyły służby ratunkowe—po tym, jak uwięzieni pasażerowie wysłali SMS—y do przyjaciół i wezwali funkcjonariuszy ochrony budynku o pomoc-strażacy zostali zmuszeni do wycięcia dziury w szybie windy, aby wyciągnąć pasażerów w bezpieczne miejsce. Winda utknęła na 11 piętrze, ale była to Winda „ekspresowa”, więc 11 piętro nie miało dostępu.

„nie mogli nas znaleźć” – powiedział student Chicago Tribune. „Myśleliśmy, że spadliśmy tylko kilka pięter, ale skończyło się spadając 84.”

„To była niepewna sytuacja, w której mieliśmy przerwę kablową na szczycie windy. nie mogliśmy zrobić ratunku od windy do windy. musieliśmy przełamać ścianę” – powiedział szef straży pożarnej batalionu Chicago Patrick Maloney CBS 2 Chicago.

Larry Langford, rzecznik Chicagowskiej Straży Pożarnej, potwierdził trybunie, że oprócz jednej osoby cierpiącej na lęk, nie było żadnych poważnych obrażeń. Langford podkreślił również wielkość zadania.

„nie lubimy przechodzić przez ściany, chyba że jest to absolutnie konieczne” „Jedynym sposobem na dotarcie do windy byłyby liny z 97. piętra, a to nie byłoby bezpieczne. Nie schodzimy jak Batman, więc musimy przejść przez mur.”

później okazało się, że jedna z lin windy pękła—mimo że, według CBS Chicago, Winda przeszła coroczną kontrolę w lipcu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.